Jeśli jesteś zainteresowany nauką, rozwojem i nowymi technologiami, to znajdujesz się we właściwym miejscu. Blog nowe technologie to znakomite źródło informacji ze świata smartfonów, komórek i tabletów. Na naszej stronie będziesz mógł dowiedzieć się o najbardziej interesujących i istotnych odkryciach i wydarzeniach z różnych części świata.



MCR-040 od firmy Yamaha to fantastyczny i wszechstronny system mikrokomponentów, który pozwoli odtworzyć Twoją ulubioną muzykę z wielu popularnych źródeł takich jak: odtwarzacz CD, radio, iPod/iPhone (stacja dokująca), pamięć flash (gniazdo USB, MP3) oraz odtwarzacz przenośny (wejście mini jack). Dodatkowo stacja dokująca oraz złącze USB są jednocześnie ładowarkami dla umieszczonych w nich urządzeń i zasilają je zarówno, gdy MCR-040 jest włączony jak i gdy znajduje się w trybie Stand By. MCR-040, choć niewielkich rozmiarów, to nie tylko wszechstronność odtwarzanych formatów, ale również znakomite, mocne brzmienie. Wszystko to dzięki wyjątkowym, autorskim technologiom Yamahy - Advanced YST oraz VCCS. MCR-040 to znakomity muzyczny partner i doskonały mikołajkowy lub świąteczny prezent. Teraz w zaskakująco niskiej cenie 849 zł!

Teraz kupując fantastycznego MCR-040, otrzymasz kupon OVI Muzyka gratis!

Kupując system mikrokomponentów Yamaha MCR-040 w kolorze pomarańczowym lub brązowym, w terminie do 31.01.2011 (bądź do wyczerpania zapasów) otrzymasz kupon OVI Muzyka o wartości 34,99 zł. Kwotę tę możesz zrealizować dokonując zakupu plików muzycznych typu MP3 na stronie sklepu internetowego http://music.ovi.com

Więcej na temat promocji znajdziesz na stronie www.ovimuzyka.audioklan.com.pl

Jak aktywować kupon Nokia OVI MUZYKA?

Aby aktywować kupon Nokia OVI Muzyka należy stworzyć konto w sklepie internetowym http://music.ovi.com i wpisać kod PIN, znajdujący się pod warstwą zabezpieczającą kuponu dołączonego do systemu MCR-040. Szczegółowe informacje jak dokonać rejestracji konta oraz w jaki sposób doładować konto za pomocą kuponu, znajdziecie Państwo na stronie http://music.ovi.com

Prawidłowa aktywacja kuponu skutkuje doładowaniem założonego w sklepie internetowym http://music.ovi.com konta, na kwotę 34,99 zł brutto. Jeden kupon można wykorzystać do doładowania konta tylko raz. Kwota znajdująca się na koncie w wyniku doładowania go kuponem OVI Muzyka musi być wykorzystana w terminie zgodnym z regulaminem sklepu internetowego http://music.ovi.com.

Nokia Ovi Muzyka

Sklep internetowy Nokia Ovi Muzyka oferuje bibliotekę ponad 6 milionów utworów z każdego gatunku muzycznego, zarówno artystów polskich jak i zagranicznych. Pobrane ze strony sklepu internetowego Nokia Ovi Muzyka pliki muzyczne typu mp3, mogą być odtwarzane na urządzeniach takich jak komputery, telefony komórkowe czy inne muzyczne urządzenia przenośne. Dodatkowo, przed podjęciem decyzji o zakupie masz możliwość przesłuchania 30-sekundowego fragmentu każdego utworu.

Wejdź na stronę http://music.ovi.com

Zakupu można dokonać w całej polsce w wybranym sklepie sieci: Media Markt, Saturn, RTV Euro AGD, Mix Electronics , Top Hi Fi & Video Design

Na Międzynarodowych Targach Elektroniki Użytkowej - IFA 2010 w Berlinie, Yamaha zaprezentowała wysokiej jakości, sieciowy odtwarzacz hi-fi NP-S2000. Urządzenie opierające się o filozofię „Network Pure Audio" Yamahy, zostało stworzone aby zapewnić doskonałą jakość rozrywki, nawet tym najbardziej wymagającym słuchaczom, oddając sprawiedliwość najnowszym bezstratnym formatom audio jak FLAC 96/24.  NP-S2000 uzupełnia lukę pomiędzy tradycyjnymi systemami hi-fi a nowoczesnymi serwerami mediów.

Yamaha posiada już znaczne doświadczenie w dziedzinie sieciowych odtwarzaczy audio, chociażby dzięki uruchomionemu w połowie 2003 r., znanemu na całym świecie i wielokrotnie nagradzanemu systemowi Music CAST. Po tych siedmiu latach, zarówno te technologiczne jak i sieciowe rozwiązania znacznie się zmieniły, natomiast pragnienie wysokiej jakości komponentu dla odtwarzania cyfrowych plików muzycznych, pozostaje niezmienne. Dodatkowo, komputer domowy w obecnych czasach stał się serwerem muzycznym i istniejące rozwiązania sieciowe nie spełniają „nowych realiów". Teraz nadszedł czas, aby na nowo zdefiniować pojęcie sieciowego odtwarzacza audio.

Pure HiFi Network - najlepsze komponenty zapewniające prawdziwe audiofilskie doświadczenia muzyczne

Aby zapewnić doskonałą jakość dźwięku firma Yamaha, od początku procesu projektowania NP-S2000, zastosowała własną filozofię - "Network Pure Audio". Jej celem jest brak kompromisów, jeśli chodzi o dźwięk: Komponenty elektroniczne są wybierane wyłącznie dla ich charakterystyk dźwiękowych a ich wewnętrzne rozlokowanie, wzmacnia tą idee. Unikalna konstrukcja NP-S2000 pozwoliła na wyeliminowanie części ruchomych. Nie ma nawet silnika dysku twardego, który mógłby zaburzać absolutną ciszę lub wpływać na całkowitą czystość brzmienia odtwarzanej muzyki.

Podstawą dla odtwarzania doskonałej jakości dźwięku, jest moc dostarczana przez dwie oddzielne jednostki: Urządzenie posiada dedykowany zasilacz dla części analogowej i drugą jednostkę zasalającą dla cyfrowych układów systemu. Yamaha wykorzystuje wyłącznie wysokiej jakości przetworniki C/A Burr-Brown do konwersji sygnału na analogowy. Symetryczne przetwarzanie sygnału analogowego, zapewnia bezstratną i wolną od zakłóceń transmisję. Dodatkowo, oprócz asymetrycznego wyjścia cinch, NP-S2000  posiada symetryczne wyjścia XLR - idealne do podłączenia wzmacniacza z symetrycznycm wejściem, takiego jak Yamaha A-S2000. Równolegle do wyjść analogowych, są wyjścia cyfrowe, które posiadają optyczne i koncentryczne gniazda.

NP-S2000 pozwala na intuicyjne sterowanie za pomocą pilota, przeglądarki internetowej, telefonu iPhone, iPoda Touch i IPADa. Technologia DLNA i certyfikacja Windows 7 sprawia, że NP-S2000 można w prosty i łatwy sposób podłączyć do komputerów i serwerów w domowej sieci. Ten doskonały sieciowy odtwarzacz, doskonale współpracuje także z innymi aktualnymi systemami operacyjnymi firmy Microsoft, Mac OSX oraz Linux. NP-S2000 oferuje różnorodne możliwości m.in. pozwala na odtwarzanie muzyki z różnych bibliotek, na przykład iTunes czy Windows Media Server - do NP-S2000 została dołączona licencja, wielokrotnie nagradzanej aplikacji, Twonky Media Server. NP-S2000 wspiera również szeroką gamę formatów muzycznych. Oprócz bezstratnego FLAC 96/24 i WMA, ten doskonały odtwarzacz sieciowy obsługuje pliki WAV, AAC i MP3.

Poza tradycyjnym odtwarzaniem pojedynczych utworów oraz list odtwarzania, NP-S2000 odtwarza pliki muzyczne likwidując przerwy między ścieżkami. Utwory odtwarzane są bezpośrednio jeden po drugim. Funkcja ta jest szczególnie istotna dla miłośników muzyki klasycznej.

Yamaha zaskakuje nas również systemem obsługi tego urządzenia. System NP-S2000 może być kontrolowany nie tylko przy użyciu tradycyjnego pilota zdalnego sterowania, ale także poprzez interfejs WWW z dowolnego komputera podłączonego do sieci. To sprawia, że wybór właściwego utworu z biblioteki cyfrowej jest prosty i przyjemny. Dodatkowo, NP-S2000 pozwala na kontrolę biblioteki muzycznej przy pomocy urządzeń Appla: iPhone, iPod Touch i IPAD: biblioteka muzyczna jest wręcz stworzona dla dotykowych ekranów urządzeń przenośnych np. iPada.

"Dla miłośników muzyki, prawdziwą przyjemnością płynącą z systemu hi-fi jest to, iż przenosi nas w świat wspaniałych kompozycji, muzyków i niezapomnianych spektakli," wyjaśnia Susumu Kumazwa, główny inżynier NP-S2000. "NP-S2000 został opracowany przez audiofilów dla audiofilów w celu zapewnienia doskonałej jakości dźwięku. Poznaj muzykę odtwarzaną z NP-S2000 - muzykę, po raz pierwszy w pełni oddającą filozofię Pure Audio Network ".

Yamaha NP-S2000 posiada nie tylko imponujący wygląd, ale również doskonałą jakość wykonania, wysokiej jakości metalowy panel przedni panel i charakterystyczne drewniane boki. Sieciowy odtwarzacz NS-P2000 stanowi doskonały dodatek do wzmacniaczy zintegrowanych stereo z serii AS.

NP-S2000 jest dostępny w kolorze czarnym lub srebrnym.

Samsung Electronics Co. Ltd ogłosił zwycięzców konkursu dla twórców aplikacji mobilnych – bada Developer Challenge. Ceremonia wręczenia nagród odbyła się podczas trwającego w Seulu bada Developer Day. W globalnej edycji konkursu wzięło udział 2077 drużyn z 54 krajów. Spośród nich wybrano 34 zwycięskie aplikacje. Najlepsi podzielili się pulą nagród o wartości 2,7 mln dolarów oraz otrzymają wsparcie marketingowe w serwisie Samsung Apps. Najwyższe noty i główną nagrodę w wysokości 300 tys. dolarów zdobyła drużyna Mooncoder z Polski. Zwycięska aplikacja, „Little Sailor” to trójwymiarowa gra, będąca realistyczną symulacją wyścigów jachtowych, wykorzystująca zaawansowane opcje sterowania i barwną grafikę. Aplikacja Little Sailor zyskała najwyższy wynik w kategoriach kreatywność, potencjał komercyjny, funkcjonalność i łatwość obsługi.

– Jesteśmy bardzo dumni, że tak wielu programistów zainteresowało się i wzięło udział w bada Developer Challenge – powiedział JK Shin, Prezes Oddziału Komunikacji Mobilnej Samsung Electronics – Liczba użytkowników nowej platformy bada stale rośnie, a już wkrótce w sprzedaży pojawią się kolejne modele smartfonów działających w oparciu o nasze nowe rozwiązanie.

– Zawsze wspieraliśmy i wierzyliśmy w potencjał, umiejętności i talent polskich twórców aplikacji mobilnych. Serdecznie gratulujemy i z uwagą będziemy obserwować dalsze sukcesy zwycięskiego teamu – powiedział Wojciech Wasilewski, Dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu Telecom, Samsung Electronics Polska.

– Jesteśmy niezmiernie szczęśliwi ze zwycięstwa w globalnej edycji bada Developer Challenge – powiedzieli Maciej Komosiński i Szymon Ulatowski z zespołu Mooncoder, który stworzył grę Little Sailor.

Ośmiu kolejnych zwycięzców (badaSports, Doogie, Bang, WAMO_Camera, TouchRetouch, Bling-Bling Reader i Parking) otrzymało po 100 tys. dolarów.

Wśród wyróżnionych w globalnej edycji bada Global Developer Challenge znalazły się również cztery aplikacje stworzone przez Polaków: FinalStrike3D Grzegorza Adamczyka, Amtalee Mariusza Radziszewskiego, Crazy Voice Łukasza Grabca oraz DeathLand_3D Roberta Lulka.

Zwycięzcy polskiej edycji bada Cup

Znamy już także 21 najlepszych polskich twórców aplikacji mobilnych w środowisku bada. Największe uznanie jury zdobyła gra Space Hell a zwycięzcą bada Cup został jej twórca Marcin Nowak. Trzy kolejne nagrody w wysokości 50 tys. złotych trafiły do Pawła Hubera, Grzegorza Adamczyka oraz Tomasza Smutka. Na trzecim miejscu uplasowali się Robert Lulek, Tomasz Wagner, Mariusz Radziszewski, Marcin Dobrzycki oraz Sławomir Musiał. Zwycięzcami w czterech kategoriach konkursowych zostali: Informacja i rozrywka – Łukasz Grabiec za CrazyVoice, Narzędzia – Tomasz Witt za SkyMap, Społeczności – Michał Strug za Slim, Gry – Paweł Gieruszczak i aplikacja X-soccer.

Hyundai Genesis Coupe

poniedziałek, 13 grudnia 2010 0 komentarze

Hyundai szykuje poważnego pogromcę amerykańskiego rynku samochodów premium coupe z Infiniti G37 na czele. Na salonie samochodowym w Los Angeles zaprezentował "pocisk" o nazwie Genesis Coupe Concept.

To co można zobaczyć na stoisku Hyundaia podczas trwającego właśnie salonu samochodowego w Los Angeles, może zaskoczyć. Po tym jak podczas tegorocznej wystawy we Frankfurcie koreański producent zaprezentował prototyp o nazwie Veloster będący ozdobą jego stoiska, tak teraz prezentuje concept o nazwie Genesis Coupe. O ile jednak ten pierwszy to raczej wizja przyszłości, o tyle ten drugi to w zasadzie seryjna produkcja. Prezentacja przeprowadzona na ziemi amerykańskiej w mieście "aniołów", to nie przypadek. To właśnie głównie w USA Genesis Coupe będzie miał za zadanie podjąć walkę z autami premium coupe. Hyundai nawet nie ukrywa, że jego nowa broń wycelowana jest prosto w Infiniti G37, a spodziewany termin ataku to wiosna 2009 roku. A jak ma tego dokonać?

Oto przepis na sukces... Egzemplarz pokazany w Los Angeles trudno nie zauważyć. Nadwozie pomalowano na dwa kontrastujące ze sobą kolory. Elementy po kuracji odchudzającej przy użyciu karbonu, czyli "chapy" w przednim zderzaku, maskę i dach pokryto lakierem o nazwie przywodzącej na myśl pociski balistyczne, Ballistic Black. Doskonale kontrastuje on z drugim lakierem pokrywającym całą resztę nadwozia, którego już sama dźwięcznie brzmiąca nazwa Sonic Orange, wywołuje pozytywne wibracje. Ale nawet pomijając to barwne zestawienie, nadwozie prezentuje się bojowo i smukło. Przednie wloty powietrza są wielkości paszczy rekina, ale nie nachalne. Prawie cała maska wyposażona została w potrójny zestaw skrzeli, które mają na celu chłodzenie agregatu napędzającego tego koreańskiego pochłaniacza mil asfaltu. Boczne otwory tuż przed tylnymi kołami mają na celu odpowiednie schładzanie układu hamulcowego w czasie jego pracy. A to nie byle jaki układ hamulcowy, bo firmowany przez Brembo i wyposażony w wentylowane tarcze o średnicy 340 mm z przodu i 330 mm z tyłu oraz dwutłoczkowe zaciski. Z tyłu na klapie zamontowano delikatny spoiler, który spektakularnością ma się nijak do potężnego karbonowego dyfuzora, w który wkomponowano dwie oryginalne w kształcie końcówki układu wydechowego wielkości dysz wylotowych F-15 Eagle. Na genezę powstania Genesisa duży wpływ miały dwa wcześniejsze prototypy Hyundaia. Na interesującą formę bocznej linii szyb określaną przez designerów jako Day Light Opening mającą zapewnić doskonałą widoczność podróżnym z wnętrza pojazdu, wpływ miał concept o nazwie HCD9 Talus. Jednak najistotniejszy w tym projekcie był HCD8 Sport Tourer, który wpłynął na kształt przednich i tylnych świateł oraz linii nadwozia osadzonego na pięcioramiennych, polerowanych 20-calowych felgach aluminiowych z oponami Hankook w rozmiarze 255/35 R20 z przodu i 275/35 R20 z tyłu. Styliści nie ukrywają, że Genesis został częściowo natchniony również duchem aut startujących w słynnym 24-godzinnym wyścigu Le Mans, autami przeznaczonymi do driftingu i... modelami samochodów z firmy Jada Toys Dub City. Przy dość pokaźnych wymiarach nadwozia o długości 4666 mm, szerokości 1902 mm, wysokości 1386 mm i rozstawie osi 2820 mm, należy oczekiwać obszernego wnętrza, a to dość istotny element w tej klasie aut i układzie siedzeń 2+2.

Przedstawiony concept ma pod maską... "nicość". Hyundai ma już jednak konkretne plany co do "wszczepu" jaki ma zamiar zastosować. Wiadomo, iż będzie to przeniesiony z tegorocznego concept-caru o nazwie Genesis Sedan, silnik benzynowy DOHC V6 o pojemności 3.8 litra ze zmiennymi fazami rozrządu CVVT, będący drugim w historii Hyundaia przekazującym swą moc na tylne koła. Planowana maksymalna moc i moment obrotowy tego aluminiowego agregatu to odpowiednio ponad 300 KM i 340 Nm przenoszone na koła za pośrednictwem 6-stopniowej skrzyni biegów. Takie parametry mają zapewnić Genesisowi sprint do "setki" w czasie krótszym niż 6 sekund.

Aby podkreślić dążenia Hyundaia do równania się z autami o aspiracjach sportowych, w przygotowaniu jest blokada mechanizmu różnicowego. Całość jak widać prezentuje się nader ciekawie. Są tylko dwie złe wiadomości. Wersja seryjna będzie mniej widowiskowa od prezentowanej, gdyż auto straci prawdopodobnie kilka agresywnych detali stylistycznych. Ponadto ten zabieg uwidoczni jedną, trochę niepokojącą cechę. Auto jest podejrzanie podobne do swojego głównego konkurenta.

Ale kto by zwracał na to uwagę, skoro cena Infiniti G37 oscyluje w granicach 34 500 USD, a za Genesisa zapłacić trzeba będzie tyle ile za zdecydowanie słabsze Mitsubishi Eclipse V6 GT, czyli ok. 24 000 USD. Firma rozważa również możliwość wprowadzenia tego auta do sprzedaży na terenie Unii Europejskiej, ale jak tu będzie się przedstawiała ewentualna cena, tego nie wiadomo. Dla nas Polaków i tak jest coś co cieszy, szefem stylistów projektujących coupe Hyundaia był Joel Piaskowski. Miejmy nadzieję, że ten polski akcent będzie miał wpływ na decyzję szefostwa firmy, aby dane nam było poznać Hyundaia Genesisa bliżej niż tylko ze zdjęć.

Odtwarzacz CD RCX-1500 to najbardziej uniwersalny komponent, jaki kiedykolwiek został stworzony przez firmę Rotel. Mimo że jest to model " all in one ", kompromis nie jest częścią jego konstrukcji. I rzeczywiście, RCX-1500 został zaprojektowany z wykorzystaniem komponentów, które można znaleźć w droższych modelach firmy.

Dla przykładu, przetwornik C/A to wysokiej jakości Wolfson z dekodowaniem 24 bity / 192 kHz, zaś wzmacniacz wykorzystuje innowacyjny i bardzo wydajny, układ klasy D, który emitując znacznie mniej ciepła niż starsze konstrukcje klasy A/B, jest znacznie bardziej wydajny napięciowo i prądowo, i jest w stanie z łatwością wysterować głośniki o niższej impedancji, sięgającej 4 ohmów. Dysponując mocą 100 watów na każdy kanał, możesz z powodzeniem dołączyć do RCX-1500 parę dużych, wolno stojących głośników.

RCX-1500 to także bardzo wysokiej jakości odtwarzacz CD, oparty na konstrukcji znakomitego RCD-1520. Przedni panel został wyposażony w wejście USB do bezpośredniego cyfrowego podłączenia iPoda lub innych urządzeń współpracujących z USB klasy 2. Sekcja tunera obejmuje zarówno klasyczny FM, jak i radio internetowe, a także umożliwia dostęp do znakomitych serwisów muzycznych*, takich jak Pandora czy też SirriusXM, dzięki czemu ilość dostępnych opcji słuchania muzyki jest praktycznie nieograniczona! Aktualnie, w internecie istnieje ponad 15.000 stacji radiowych, dlatego też, aby Twoje ulubione stacje były zawsze łatwo dostępne, RCX-1500 został wyposażony w programator dla 30 stacji radia internetowego oraz FM, zapewniając natychmiastowy dostęp do wybranych emisji.

RCX-1500 umożliwia zarówno przewodową, jak i bezprzewodową komunikację z Internetem. Został on wyposażony w technologię UPnP i jest zoptymalizowany do współpracy z Windows Media Player 11 i 12. Urządzenia UPnP  czyli "plug-and-play", po podłączeniu do sieci, automatycznie komunikują swój adres sieciowy, obsługiwane urządzenia i typy usług, umożliwiając w ten sposób klientom sieciowym rozpoznającym te typy, natychmiastową współpracę z urządzeniem. Wśród obsługiwanych kodeków znajdują się RealAudio ®, WMA, MP3, AAC i AAC + (bez DRM), AU, WAV, a ponadto AIFF.

Jakby tego było mało, port RS-232 umożliwia kontrolę systemu oraz dwukierunkową komunikację. RCX-1500 jest bez wątpienia jednym z najbardziej uniwersalnych, wysokiej jakości, jednokomponentowych systemów stereo, dostępnych dziś na rynku. Może to być jedyny sprzęt audio, jakiego będziesz kiedykolwiek potrzebować.

Nadal, w większości domów istnieją srebrne płyty i RCD-1520 jest w stanie odtworzyć większość z nich! Jeżeli to nie wystarczy, port RS-232 pozwoli na  kontrolę oraz dwu kierunkowe sprzężenie zwrotne. RCX-1500 jest bez wątpienia jedną z najbardziej elastycznych, wysokiej jakości, jednokomponentowych obudów (chassis) stereo.

W natłoku codziennych spraw łatwo zapomnieć o kwestiach związanych z naszym bezpieczeństwem. Ślepe klikanie „dalej” czy „później” może obrócić się przeciwko nam. O tym, że regularne aktualizacje to podstawa, przypomina firma ESET – producent proaktywnego pakietu bezpieczeństwa ESET Smart Security oraz programu antywirusowego ESET NOD32.

W pośpiechu wiele rzeczy robimy automatycznie i bez zastanowienia. Należytej uwagi nie poświęcamy też ochronie naszego komputera i zapisanych na nim danych. Ilu z nas bez zastanowienia klika „Anuluj” albo „Przypomnij później”, kiedy pojawia się alert o konieczności aktualizacji oprogramowania? Zbyt wielu – takie wnioski można wyciągnąć z ostatnich raportów firmy ESET na temat zagrożeń najczęściej atakujących Internautów na świecie.

Od kilku miesięcy w czołówce najgroźniejszych programów plasuje się robak internetowy Win32/Conficker wykorzystujący lukę w usłudze RPC systemów operacyjnych Windows. Luka ta została już dawno załatana przez Microsoft, ale nadal są użytkownicy, którzy nie ściągnęli odpowiedniej łatki. Wielu z nich nie zrobiło tego, gdyż posiadają nielegalne kopie systemu operacyjnego. Część jednak po prostu zaniedbała właściwe zabezpieczenie swojego komputera. Według raportu przygotowanego przez laboratoria antywirusowe ESET, w listopadzie ataki Confickera stanowiły 4,92% wszystkich wykrytych ataków na komputery użytkowników na całym świecie.

Do tej same grupy co Conficker należy też inne zagrożenie, którego zwiększoną aktywność laboratoria antywirusowe ESET odnotowały w listopadzie (0,99% ataków w ubiegłym miesiącu). Mowa o JS/Exploit.CVE-2010-0806.A, który wykorzystuje lukę w niektórych wersjach przeglądarki Internet Explorer oraz programów Outlook i Outlook Express. Exploit CVE-2010-0806 stanowi zwykle część innego złośliwego oprogramowania i działa jak downloader, ściągając na zainfekowany komputer kolejne zagrożenia. Exploit wykrada głównie dane użytkowników posiadających konta w popularnych grach sieciowych.

Jak się ustrzec przed wspomnianymi zagrożeniami? Specjaliści ESET przypominają, aby regularnie aktualizować zainstalowane oprogramowanie. Nie można również zapomnieć o instalacji programu antywirusowego, który ochroni komputer w czasie, gdy producent oprogramowania będzie pracował nad odpowiednią aktualizacją.

Oprócz zagrożeń wykorzystujących luki w oprogramowaniu w listopadowym raporcie laboratorium antywirusowego ESET można zauważyć również dużą aktywność złośliwych programów wykorzystujących pliki autostartu wymiennych nośników danych (INF/Autorun – 5,75% wykrytych ataków, INF/Conficker – 1,46% wykrytych ataków) oraz koni trojańskich atakujących użytkowników gier sieciowych (2,54% wykrytych ataków).

Lista zagrożeń powstaje dzięki ThreatSense.Net społeczności ponad 140 milionów użytkowników programów ESET, którzy przesyłają próbki podejrzanie zachowujących się aplikacji do laboratoriów ESET. Tam poddawane są one analizie, na podstawie której tworzone są niezbędne sygnatury nowych wirusów oraz raporty o zagrożeniach obecnych w sieci. Każdego dnia dzięki ThreatSense.Net analizowane jest ponad 100 tysięcy próbek różnego rodzaju zagrożeń.

Firma Adobe poinformowała, że Google wykupił licencję na oprogramowanie Adobe Content Server 4 jako rozwiązanie do ochrony treści książek elektronicznych dla Google eBooks. Łącznie z Google, oprogramowanie Adobe Content Server wdrożyło już ponad 200 wydawców i dystrybutorów. Jest to najpowszechniej stosowane rozwiązanie do zarządzania prawami dostępu do książek elektronicznych i innych publikacji cyfrowych (Digital Rights Management — DRM).

Jako rozwiązanie obsługujące wiele platform Adobe Content Server umożliwia konsumentom kupowanie lub wypożyczanie książek elektronicznych za pośrednictwem tysięcy punktów, bez konieczności wiązania się z jednym sklepem. Dzięki obsłudze ponad 85 urządzeń i aplikacji przez pakiet dla programistów (SDK) Adobe Reader Mobile konsumenci mogą pobierać i czytać zabezpieczone książki elektroniczne z Google eBooks w formatach PDF i EPUB. Obsługiwane są urządzenia działające na wielu różnych platformach — smartfony, tablety i komputery biurkowe, a także specjalne urządzenia do czytania, takie jak Sony Reader czy Barnes & Noble nook. Pobrane już ponad 13 milionów razy bezpłatne oprogramowanie Adobe Digital Editions do uzyskiwania i czytania książek elektronicznych oraz zarządzania nimi umożliwia przesłanie ich treści cyfrowych do netbooków i komputerów biurkowych, a dzięki rosnącej liczbie aplikacji mobilnych użytkownicy mogą także czytać książki z Google eBooks na tabletach takich jak iPad. Pełną listę można znaleźć tutaj: Urządzenia obsługiwane przez Adobe Digital Editions

„Jesteśmy zadowoleni, że Google dołączył do największej społeczności dystrybutorów treści, którzy chcą dawać konsumentom możliwość czytania książek elektronicznych na różnych platformach i typach urządzeń” — powiedział Dave Burkett, wiceprezes i dyrektor działu rozwiązań kreatywnych w firmie Adobe. „Adobe ułatwia wydawcom poruszanie się w ulegającym szybkim zmianom obszarze mediów, gdzie nowe urządzenia stwarzają nowe szanse biznesowe związane z dystrybucją atrakcyjnych treści”.

Adobe Content Server wchodzi w skład kompleksowego pakietu Digital Publishing Solution do książek elektronicznych, wraz z programami Adobe InDesign CS5, Adobe Digital Editions i Adobe Reader Mobile SDK. Rozwiązanie to umożliwia użytkownikom pobieranie i czytanie książek z Google eBooks bez konieczności wiązania się z określonym formatem lub urządzeniem. Już ponad 200 wydawców i dystrybutorów na całym świecie wykorzystuje to rozwiązanie do bezpiecznego dostarczania użytkownikom treści chronionych prawami autorskimi za pośrednictwem tysięcy punktów zakupu na całym globie, także w wielu bibliotekach publicznych. Zmniejsza ono ryzyko nieautoryzowanej dystrybucji i daje właścicielom treści możliwość elastycznego kształtowania modelu monetyzacji opartego na dostarczaniu treści cyfrowych. Licencję na oprogramowanie Adobe Content Server posiadają już Barnes & Noble, Google, Random House, Sony, WW Norton, OverDrive, Ingram Digital, Kobo, British Library oraz wiele innych firm i instytucji.

Adobe Reader Mobile SDK umożliwia firmom oferowanie smartfonów i czytników, które mogą łatwo pobierać i wyświetlać pliki książek elektronicznych w formacie PDF i otwartym formacie EPUB oraz zarządzać nimi. Inicjatywy Adobe w obszarze książek elektronicznych następują w czasie, w którym Adobe poszerza granice dostarczania nowych wrażeń czytelnikom publikacji cyfrowych wraz z czołowymi wydawcami, takimi jak Condé Nast i Martha Stewart Living Omnimedia. Dzięki tym nowym typom interaktywnego kontaktu z markowymi książkami wydawcy mogą oferować bogate treści na tabletach, smartfonach oraz innych urządzeniach, co przyciąga cenionych subskrybentów i reklamodawców.

Kilka dni temu firma Microsoft była zmuszona do czasowej blokady aktywnych linków w swoim komunikatorze Live Messenger 2009, na skutek ataku wyjątkowo agresywnego robaka internetowego, wykorzystującego Messengera do rozprzestrzeniania się w sieci. To nie pierwszy tego typu atak, dlatego ESET, producent rozwiązań antywirusowych, wspólnie z firmą Microsoft przygotował rady, dzięki którym użytkownicy mogą uchronić się przed tą i podobnymi do niej infekcjami.

ESET przypomina, że próby ataków przypuszczane za pośrednictwem komunikatorów takich jak Skype, Messengera czy Live Messenger nie są niczym nowym. Przykładowo w 2003 roku użytkowników platformy America Online Instant Messenger zaatakował robak internetowy AimVen. Zagrożenie, o którym informuje ESET i które zaatakowało internautów ostatnio, zwraca uwagę swoimi zdolnościami geolokalizacyjnymi. Dzięki temu wspomniany robak podczas ataku potrafił zwracać się do użytkownika programu Live Messenger 2009 w jego ojczystym języku i nawiązywać w przesłanej informacji do zdarzeń związanych z krajem, w którym dany internauta mieszka. W ten sposób komunikat wydawał się bardziej wiarygodny i nawet u części zaawansowanych użytkowników nie wzbudził podejrzeń. W efekcie wielu z nich klikało w załączony link i trafiało na stronę ze specjalnie spreparowanym odtwarzaczem wideo. Próba jego uruchomienia powodowała wyświetlenie informacji o konieczności pobrania aktualizacji Flash Playera. Akceptacja komunikatu kończyła się zainfekowaniem komputera użytkownika. Microsoft w celu ochrony użytkowników oraz powstrzymania rozprzestrzeniania się robaka w sieci tymczasowo zablokował w Live Messenger 2009 dostęp do aktywnych linków. Trwają już prace nad udostępnieniem stosownej poprawki.

Eksperci z laboratoriów antywirusowych ESET przypominają, że komunikatory, podobnie jak przeglądarki internetowe czy programy pocztowe, doskonale nadają się do dystrybuowania w sieci zagrożeń. Dzięki tego typu aplikacjom twórcy złośliwych programów w bardzo krótkim czasie mogą skutecznie dotrzeć do milionów użytkowników na całym świecie. ESET daje jednak kilka rad, dzięki którym korzystanie z komunikatorów może być bezpieczniejsze.

1.Nie otwieraj zdjęć, plików oraz linków przesyłanych przez osoby, których nie znasz. Zachowaj również ostrożność i nie uruchamiaj plików od znajomych, jeśli ich nie oczekiwałeś. Dla pewności możesz zapytać nadawcę czy przesłany załącznik jest bezpieczny i czy w ogóle został przez niego wysłany.

2.Nie odpowiadaj na wiadomości od nieznajomych, chyba że takowych się spodziewasz.

3.Blokuj niechcianych nadawców i ich wiadomości - większość komunikatorów umożliwia tworzenie listy użytkowników, których wiadomości mogą być blokowane.

4.Nie ujawniaj prywatnych informacji o sobie i swoich najbliższych podczas korzystania z komunikatora. Unikaj również podawania w sieci nazwy użytkownika i adresu e-mail - unikniesz w ten sposób wielu niechcianych wiadomości spamowych.

5.Chroń swój profil w komunikatorze silnym hasłem – pamiętaj o minimum 8 znakach, dużych i małych literach, cyfrach i znakach specjalnych.

6.Unikaj spotkań z nieznajomymi, których poznałeś lub poznałaś za pośrednictwem komunikatora. Jeśli mimo wszystko zdecydujesz się na takie spotkanie, weź ze sobą dla bezpieczeństwa osobę, którą znasz i której ufasz.

7.Odłącz od komputera kamerę, której nie używasz. Istnieją zagrożenia, które mogą szpiegować Cię, wykorzystując m.in. tego typu urządzenia. Jeśli korzystasz z laptopa z wbudowaną kamerą, regularnie sprawdzaj, czy lampka kontrolna obok kamery nie pali się w momencie, gdy z niej nie korzystasz.

8.Zastanów się, czy nie warto zabezpieczyć swojego komputera programem antywirusowym lub pakietem bezpieczeństwa. Takie aplikacje mogą zablokować i ochronić Cię przed złośliwą zawartością ukrytą na spreparowanych stronach www lub w przesyłanych załącznikach.

O zasadach bezpiecznego korzystania z komunikatorów przypomina nie tylko ESET, ale również Microsoft.

- Zawsze, gdy otrzymamy wiadomość od nieznanej osoby, czy to za pośrednictwem komunikatora czy też w mailu, powinniśmy zachować ostrożność. Gdy zawiera ona link do nieznanej nam zawartości np. filmu lub zdjęć, a możliwość ich obejrzenie wymaga jeszcze pobrania dodatkowych plików, to zazwyczaj jest to próba zainfekowania naszego komputera niechcianym oprogramowaniem. Taki mechanizm, wykorzystujący ciekawość internautów, twórcy robaków wykorzystują od lat  – mówi Michał Kostrzewa z polskiego oddziału firmy Microsoft.

Być może warto zastosować cytowane tutaj rady w praktyce, a tym samym podnieść poziom bezpieczeństwa swojego komputera i zgromadzonych na nim danych.

Innowacyjne ekrany diodowe

czwartek, 9 grudnia 2010 0 komentarze

ART New Media S.A. wprowadza na rynek nowy produkt - ekrany wielkopowierzchniowe o najwyższej aktualnie dostępnej w Polsce rozdzielczości 5 mm p.r. SMD. Jest to m.in. największy w Polsce ekran diodowy o powierzchni 200 metrów kwadratowych a także jedyny w Europie ekran wielkoformatowy wyświetlający obraz w rozdzielczości Full HD. Nośniki zadebiutowały na Targach "Galeria Marketingu Miejsc 2010" w Łodzi, a już kilka dni później stworzyły największy ekran diodowy w Polsce na imprezie Goldskitchen w Hali Arena w Poznaniu.

Art New Media zainwestował łącznie 3 mln złotych w najnowocześniejsze w Polsce ekrany wielkoformatowe o łącznej powierzchni 310 metrów kwadratowych. Na tą powierzchnię składa się największy w Polsce ekran o powierzchni 200 metrów kwadratowych - wykonany w technologii SMD i posiadający równocześnie najwyższą aktualnie dostępną w Polsce rozdzielczość 5 mm (pixel realny SMD). Jest to także prawdopodobnie jedyny w Europie ekran wielkoformatowy wyświetlający obraz w rozdzielczości Full HD. Nośnik składa się z 560 elementów, które zestawiać można w dowolnej konfiguracji, dzięki czemu możliwe jest uzyskanie dowolnych kształtów ekranu. Ze względu na swoją konstrukcję, ekran sprawdza się równie dobrze w zastosowaniach outdoroowych - jest lekki i nie generuje dużych oporów wiatrowych. Nośniki już biją rekordy – pod koniec listopada blisko 500 kurtyn LED utworzyło największy jednolity ekran diodowy w Polsce na słynnej międzynarodowej imprezie Godskitchen w Hali Arena w Poznaniu.

Art NEW Media proponuje także mniejsze ekrany o tej samej rozdzielczości, przewidziane m.in. do użycia w stosunkowo jasnych pomieszczeniach, gdzie projektory oraz ekrany plazmowe nie sprawdzą się ze względu na swą niską jasność.

Spółka ma w swej ofercie także znane już na polskim rynku ekrany SMD o rozdzielczości 10 mm. Nowością jest jednak jasność tego ekranu wynosząca 6200 cd/m2, wartość jak dotąd dostępna jedynie w technologii RGB.

Cechą wspólną obydwu typów ekranów jest bardzo wysoka częstotliwość odświeżania rzędu 1200-2400 Hz, która eliminuje całkowicie interferencje widoczne w przekazach telewizyjnych obrazu z ekranu, co predestynuje je zastosowania podczas eventów, których przebieg rejestrowany jest przez kamery.

Art NEW Media zamierza oferować ekrany głównie uznanym realizatorom oraz light-designerom jak i firmom reklamowym oraz podmiotom obsługującym klientów od strony techniki eventowej. Dla tych firm spółka przygotowała specjalne cenniki.

Pomiędzy styczniem a październikiem tego roku hakerzy stworzyli 20 mln nowych zagrożeń, czyli tyle ile w całym roku 2009. Średnia liczba złośliwych kodów otrzymywanych każdego dnia przez Laboratorium PandaLabs wzrosła z 55 tys. do 63 tys.

Według PandaLabs, laboratorium systemów zabezpieczających firmy Panda Security, od stycznia do października tego roku liczba stworzonych i rozpowszechnianych zagrożeń stanowiła jedną trzecią wszystkich istniejących wirusów. Oznacza to, że 34 proc. wszystkich zagrożeń, jakie kiedykolwiek powstały, pojawiło się w ciągu pierwszych dziesięciu miesięcy 2010 r. Zawartość bazy danych systemu Kolektywnej Inteligencji firmy Panda Security wzrosła teraz do 134 mln podejrzanych plików. System automatycznie wykrywa, analizuje i klasyfikuje 99,4% otrzymywanych zagrożeń, wśród których obecnie aż 60 mln stanowi malware (wirusy, robaki, trojany i inne zagrożenia).

Wirusów jest więcej, ale krócej żyją

W okresie styczeń – październik 2010 roku stworzono około 20 mln nowych odmian złośliwych kodów (w tym nowe zagrożenia i warianty istniejących rodzin), czyli tyle samo ile w całym roku 2009. Średnia liczba nowych zagrożeń tworzonych każdego dnia wzrosła z 55 tys. do 63 tys.

Wszystko to sugerowałoby, że rynek cyberprzestępczy jest w świetnej formie, choć może być to również uwarunkowane rosnącą liczbą cyberoszustów o ograniczonej wiedzy technicznej, którzy zajmują się taką działanością. Oznacza to również, że choć tworzy się więcej złośliwego oprogramowania, jego żywotność jest krótsza. 54 proc. próbek złośliwych kodów jest aktywnych tylko przez 24 godziny. Dla porównania, w poprzednich latach żywotność zagrożeń wynosiła kilka miesięcy. Teraz infekują one tylko kilka systemów i znikają. Ponieważ rozwiązania zabezpieczające uczą się wykrywać nowe zagrożenia, hakerzy modyfikują je lub tworzą nowe w celu uniknięcia wykrycia. Dlatego tak istotne są technologie zabezpieczające, takie jak Kolektywna Inteligencja, które potrafią szybko neutralizować nowe zagrożenia i ograniczają ryzyko na jakie narażeni są użytkownicy w ciągu pierwszych 24 godzin.

Cyberprzestępcy wykorzystują efekt skali

Choć ogólna liczba złośliwych aplikacji jest alarmująca, szybkość wzrostu zmalała w stosunku do lat ubiegłych. „Od roku 2003 liczba nowych zagrożeń wzrastała w tempie przekraczającym 100 proc. w skali roku. Dotychczas w 2010 roku tempo wzrostu względem roku 2009 wyniosło około 50 proc.” - wyjaśnia Maciej Sobianek, ekspert ds. bezpieczeństwa Panda Security Polska. „W żadnym wypadku nie oznacza to, iż zagrożenie ze strony złośliwych aplikacji krążących po sieci będzie malało. Wszystko wskazuje na to, że hakerzy ponownie wykorzystują starsze złośliwe kody, a także kładą nacisk na bardziej efektywny system dystrybucji zagrożeń” - dodaje Sobianek.

Jak wynika z raportu Deloitte, Polacy planują wydać na organizację Gwiazdki o 20 % więcej niż w ubiegłym roku. I choć nie zamierzamy oszczędzać, warto zwrócić uwagę na porównanie cen wymarzonych produktów w różnych sklepach. Jak wynika z danych Okazje.info, średnie różnice cenowe w popularnych przed świętami kategoriach sięgają kilkuset, a nawet kilku tysięcy złotych.

Średnio o 481 złotych różnią się ceny ekspresów do kawy w poszczególnych sklepach, w przypadku konsol do gier i aparatów cyfrowych to odpowiednio 432 i 370 zł. Największe różnice pomiędzy najwyższą i najniższą ceną dotyczą wyjątkowo modnych telewizorów 3D - średnio 2450 zł. Dla lustrzanek cyfrowych średnia różnica wynosi ponad 3 tysiące złotych.

Jednak, jak pokazują statystyki Okazje.info, w tym roku elektronika przegrywa z hobby, a gwiazdkowe zakupy będą nastawione na przyjemności. Po ubiegłorocznym kryzysie polscy Internauci pozwalają sobie na mniej praktyczne, choć równie satysfakcjonujące upominki. Tuż przed świętami bardziej popularne niż AGD i RTV są: sprzęt sportowy, bielizna, zabawki i gadżety. Ściągę z najpopularniejszymi gwiazdkowymi propozycjami można znaleźć na specjalnie przygotowanej stronie Okazje.info.

- Dzieci znajdą pod choinką gry planszowe (wzrost oglądalności o 157 %) oraz zabawki edukacyjne i elektroniczne. Do łask wracają też łyżwy i sanki, które otwierają listę kategorii z największym miesięcznym wzrostem popularności. - mówi Justyna Staszewska z Okazje.info. - Z kategorii sportowych popularne są też: sprzęt fitness, akcesoria do jogi i pilates oraz sprzęt narciarski. Tutaj różnice w cenie wahają się zwykle od kilkunastu do około 100 zł.

Poniżej tabelka przedstawiająca różnice cenowe dla najpopularniejszych produktów:

Firma Yamaha wprowadza nową generację odtwarzaczy Blu-ray. Nowatorski BD-S1067 zapewni doskonałą jakość obrazu i dźwięku, oraz zagwarantuje najlepszą rozrywkę z kina domowego 3D. Dodatkowo, Yamaha zaopatrzyła ten doskonały odtwarzacz Blu-ray w połączenie sieciowe z obsługą DLNA, jak również port USB w celu ułatwienia transferu mediów elektronicznych z komputera lub z Internetu.

Kino domowe 3D to jeden z gorących tematów na targach IFA, które odbyły się w tym roku w Berlinie. Yamaha przedstawiła tam nowy odtwarzacz Blu-ray BD-S1067, który zachwyci zarówno właścicieli kina domowego jak również entuzjastów wielokanałowej muzyki hi-fi. Dodatkowo, inżynierowie z Yamahy dodając zaawansowane możliwości sieciowe oraz porty USB, zagwarantowali użytkownikom  możliwość połączenia BD-S1067 z komputerem i Internetem, a także wsparcie dla wielu formatów wideo które odpowiednio zakodowane mogą być również odtwarzane w kinie domowym.

Aby zapewnić łatwość użytkowania, BD-S1067 oferuje funkcję SCENE i HDMI-CEC. Funkcja HDMI-CEC pozwala użytkownikowi poprzez HDMI, na sterowane za pomocą pilota zarówno odtwarzacza jak i innego urządzenia AV. SCENE umożliwia zmianę źródła sygnału oraz pola dźwięku za pomocą jednego przycisku, co pozwala na szybkie i łatwe połączenie BD S1067 z kompatybilnym amplitunerem Yamahy, w celu odtworzenia np. płyty Blu-ray w 3D.

BD-S1067 zapewnia doskonałe przetwarzanie obrazu dla optymalnej prezentacji zawartości cyfrowych nośników takich jak DVD lub Blu-ray. Aby to osiągnąć, odtwarzacz Blu-ray obsługuje wyjścia wideo w standardzie 1080p i 24Hz. Dodatkowo, oprócz tradycyjnej rozrywki wideo 2D, BD-S1067 wspiera również 3D przez HDMI 1.4. oraz obsługuje wszystkie popularne dekodery dźwięku takie jak Dolby TrueHD oraz DTS HD Master Audio.

Ten doskonały Blu-ray oferuje bezpośredni transfer do wyjścia HDMI, dekodowanie na wielokanałowe wyjście 7.1, jak również downmix wielokanałowego dźwięku do tradycyjnego sygnału stereo. Pure Direct to funkcja dzięki której, możemy się cieszyć doskonałą jakością dźwięku: sygnały audio omijają wszystkie niepotrzebne połączenia i zamiast tego docierają drogą bezpośrednio od wejścia do wyjścia. Pure Direct jest idealny dla płyt Super Audio CD i DVD. Dodatkowo, BD-S1067 został wyposażony w dwa porty USB, jak również połączenie sieciowe. W przypadku korzystania z szerokopasmowego dostępu do  Internetu, można wywołać funkcję BD Live, dostępną za pośrednictwem menu płyty Blu-ray. Natomiast zintegrowany klient serwisu YouTube może wyświetlać filmy z bardzo popularnego portalu wideo.

Ponadto, cyfrowe treści takie jak muzyka, filmy i zdjęcia mogą być przesyłane strumieniowo z sieci dzięki technologii DLNA, lub bezpośrednio odtwarzane z pamięci USB przy pomocy jednego z dwóch portów USB (umiejscowionych z przodu lub z tyłu). Urządzenie obsługuje wszystkie standardowe formaty plików audio i video: MP3, WMA i H.264, AVCHD, DivX Plus HD, WMV i JPEG.

BD-S1067 imponuje. Wyjątkowa jakość została podkreślona przez wytrzymałą obudowę i solidny aluminiowy panel przedni. Stylowy design typowy dla Yamahy, doskonale uzupełnia obecną gamę amplitunerów AV.

Firma ESET doniosła o masowym wykorzystywaniu przez hakerów popularności ostatnich zaręczyn księcia Williama do wabienia nieostrożnych internautów w pułapki. Zagrożenia czyhają wśród wyników wyświetlanych przez wyszukiwarki. Wybranie nieodpowiedniej strony może skończyć się dla użytkownika zainfekowaniem komputera i doprowadzić do utraty cennych danych.

Temat zaręczyn księcia Williama z Kate Middleton nadal rozpala wyobraźnię wielu internautów, których zwiększone zainteresowanie informacjami na ten temat nie umknęło uwadze hakerów i twórców złośliwych programów. Laboratoria antywirusowe firmy ESET donoszą, że w sieci trwa związana z tym wydarzeniem ofensywa działań nazywanych SEO poisoningiem (search engine optimization poisoning). W efekcie wpisanie w oknie wyszukiwarki zapytania o zaręczyny księcia powoduje, że wśród stron wyświetlonych jako wyniki, pojawiają się adresy, które łudząco przypominają te należące do serwisów popularnych mediów. Nieostrożny internauta klikając w jeden z takich wyników jest automatycznie, kilkakrotnie przekierowywany do strony, która infekuje jego komputer złośliwym programem.

- Zainteresowanie i głód informacji jakie wywołują wśród internautów nośne medialnie tematy, takie jak zaręczyn księcia Williama, w naturalny sposób powodują zainteresowanie i wzrost aktywności działań hakerów – mówi Krzysztof Kasperkiewicz specjalista ds. bezpieczeństwa z firmy ESET – W takich sytuacjach cyberprzestępcy potrafią zoptymalizować wyniki wyszukiwarek w taki sposób, aby wyświetlały one na pierwszej stronie te serwisy, w których wcześniej ukryli oni różnego typu zagrożenia. Kliknięcie w jeden z takich wyników powoduje serię przekierowań, w efekcie których komputer zostaje zainfekowany złośliwym programem – dodaje Krzysztof Kasperkiewicz.

ESET podkreśla, że złośliwy program, który instaluje się na komputerze nieostrożnego internauty w wyniku SEO poisoningu, to zwykle fałszywy antywirus. Wyświetla on informację o poważnej infekcji komputera, którą można wyleczyć wyłącznie po zakupie pełnej wersji danej aplikacji. W ten sposób cyberprzestępcy wyłudzają od nieświadomych zagrożenia użytkowników realne pieniądze.

W jaki sposób chronić się przed SEO poisoningiem? Specjaliści z firmy ESET radzą, aby przede wszystkim powściągnąć swoją ciekawość i nie klikać w linki do serwisów, których nie znamy. Warto również korzystać z dodatków do przeglądarek internetowych, które uniemożliwią działanie złośliwych skryptów, np. NoScript dla Firefoxa. ESET przypomina również, aby korzystać w systemie Windows z konta bez uprawnień administratora, a komputer zabezpieczyć skutecznym programem antywirusowym lub pakietem bezpieczeństwa.

Wirtualni przestępcy stanowią realne zagrożenie dla graczy. Panda Security przygotowała ranking złośliwego oprogramowania służącego do wykradania loginów i haseł polskim graczom. Cyberprzestępcy zazwyczaj mają ułatwione zadanie, bo gracze sami rezygnują z ochrony antywirusowej. Wirtualne trofea i ekwipunek gracza często mają sporą wartość w realnych pieniądzach.

Firma Panda Security sprawdziła, które trojany są szczególnie niebezpieczne dla graczy w Polsce. Liderem zestawienia jest trojan Lineage. Potrafi on wykradać hasła nie tylko do gry “Lineage: Lands of Aden”, ale również do tak popularnych gier jak “World of Warcraft”, “Maple Story” czy “Legend of Mir”. Trojanem zaprojektowanym specjalnie by wykradać hasła graczy “Legend of Mir” jest Legmir. Groźne są także trojany Gaobot (występują w wielu wariantach), które mogą wykradać klucze aktywacyjne do gier zapisane na CD. Natomiast trojan Trj/WoW bierze na cel hasła i loginy grających w “World of Warcraft”.

Trojany zmorą dla graczy

Szczególnie groźną cechą trojanów jest fakt, iż każdy z nich może zostać zaprojektowany tak aby wykradać dane graczy. Ponadto większość z nich ułatwia infekowanie systemu użytkownika przez kolejne niebezpieczne programy.

Większość graczy jest zapewne świadoma zagrożeń związanych z obecnością w internecie. Mimo to nie zawsze korzystają oni z ochrony antywirusowej. Nawet jeśli posiadają program antywirusowy to częstą praktyką jest jego wyłączenie na czas rozgrywki. Powody takiego postępowania to opóźnienia w działaniu gry spowodowane skanowaniem dysku, aktualizacją czy inną aktywnością programu antywirusowego. Tymczasem współczesne rozwiązania pozwalają chronić gracza bez ryzyka, że w dobrej zabawie przeszkodzą mu irytujące spowolnienia. W produktach Panda Security na 2011 rok (http://www.pspolska.pl/home/) dostępny jest specjalny tryb dla graczy i kinomanów. Wystarczy go uruchomić aby program antywirusowy wstrzymał takie działania jak aktualizacje, autodiagnostyka czy zaplanowane wcześniej skanowanie dysku. Komputer nadal jest chroniony, bo program antywirusowy wciąż działa, ale nie powstają żadne odczuwalne dla gracza opóźnienia.

Wirtualna kradzież prawdziwych pieniędzy

Cennym łupem dla cyberprzestępców są zwłaszcza dane dostępowe do kont graczy. Już samo uzyskanie dostępu do platformy gdzie trzeba płacić abonament to zysk dla złodzieja. Ale tym czego uczestnicy wirtualnej rozgrywki szczególnie się obawiają są kradzieże ulepszanych miesiącami postaci i ekwipunku. Teoretycznie nie mają one żadnej konkretnej ceny i są tylko wirtualnymi gadżetami, ale wystarczy sprawdzić internetowe aukcje by przekonać się, że wartość jednej tylko postaci to nieraz kilka tysięcy złotych.

“Nowe możliwości wzbogacenia się zmotywowały cyberprzestępców dohandlu wirtualnymi przedmiotami, ale szkody jakie powodują przygotowane przez nich złośliwe kody to także poważny problem do rozważenia przez producentów gier. Dostęp do gier na podstawie skradzionych loginów czy kluczy CD to straty także dla nich” – powiedział Maciej Sobianek, specjalista ds. bezpieczeństwa Panda Security (www.pspolska.pl).

Twórcy złośliwego oprogramowania wykorzystują fakt, że wielu graczy chętnie wybiera drogę na skróty. Zamiast miesiącami budować swoją postać i wykonywać kolejne stawiane przez grę zadania wolą od razu wejść w posiadanie wirtualnej postaci cieszącej się znaczną reputacją i wysokim poziomem. W ten sposób wirtualna rozgrywka przekłada się na możliwość zarobienia rzeczywistych pieniędzy. Warto pamiętać, że szczególnym zainteresowaniem cyberprzestępców cieszą się te gry, które umożliwiają wykorzystanie prawdziwych pieniędzy, za które użytkownik może nabyć np. wirtualne przedmioty, walutę wykorzystywaną w grze, czy dostęp do nowych funkcji.

Popularne posty

KONFERENCJE